Łanaliza techniczna

o 10.31 w czasie kiedy azjatyckie giełdy się wyprzedawały Józek trzymał jeszcze fason,głowy słabej nie miał to i dokupił jeszcze cały pakiet akcji po cenie 3.5zł za jednostkę (pakiet opiewał na dziesięć jednostek) 10 razy 3,5=35 zł za cały pakiet co było ceną przyzwoitą. O 12.09 jego akcje poszły w dół tak że wszyscy już myśleli że to koniec i będzie ubijał parkiet.Jednak podniósł się i o 12.30 był już na poziomie blatu stołu,wkurzony sytuacją poszedł do domu.Po drodze miał silne trendy spadkowe i kilka istotnych punktów wsparcie (płot,auto kolegi). Zobaczył rozjechanego kota na ulicy-co spodowało że pozbył się części akcji. Doszedł do domu i tam zaliczył kolejne spadki,po których nastąpiły silne odbicia w górę. Kiedy żona myślała że to już krach Józek podniósł sie. Poszedł dokupić akcji ale tańszych spółek bo był trochę stratny na poprzednich inwestycjach. Po drodze zaliczył przypadkowo te same punkty wparcia co poprzednio,wzbudziło to niekłamany podziw i niedowierzanie u sąsiadów (czyżby to zaplanowane działania?). Zniknął im z oczu,jedno co było pewne to to ze będzie inwestował ale czy będzie ubijał glebę,czy będzie szybko wstawał-tego nikt nie wiedział. We wsi chłopy porobiły zakłady,jedni postawili na to że padnie,drudzy że będzie stał twardo.Jednakże nikt nie był pewny co się wydarzy naprawdę i chłopi pomimo takiej pewności na początku póżniej drżeli o te jabole co to się o nie pozakładali. Na to wszystko wyszedł sołtys i rzekł-pozakładaliśta się bo wam jakiś baran naopowiadał co Józek robił najsamprzód i trocha póżni.

ALE TEGO CO TEN WARJOT JóZEK ZROBI PóżNI TO żADEN NIE WIE.

źródło : “http://biznes.onet.pl/1,12,8,39602847,107681269,4472790,0,forum2.html
żal :)cieńkozaliczonyprawie dobrze :)trafiony zatopiony (No Ratings Yet)
Loading...

Posted in ekonomia